Tag: kawały o studentach . Dowcipy o studentach. 11 czerwca 2017 Student nauczył się więc wszystkiego o dżdżownicach. Na egzaminie profesor…
Niedouczony student zdaje egzamin z filozofii. w kategorii: „Śmieszne kawały o studentach”. Grupa studentów architektury zdaje egzamin z rysunku u bardzo ostrego profesora. Po kolei wchodzą do gabinetu ze swoimi projektami i wszyscy opuszczają ten gabinet z dwóją w indeksie.
Wzięto biologa, matematyka i fizyka i poproszono ich by wymyślili coś, co pozwoli zawsze wygrywać na wyścigach konnych. Po miesiącu spotykają się ponownie i opowiadają o postępach swojej pracy: Biolog – W ciągu miesiąca stworzyłem nową rasę koni, które odróżniają się nadzwyczajną prędkością, wytrzymałością i prawie zawsze wygrywają.
Na egzaminie z informatyki profesor z widocznym niesmakiem słucha w kategorii: „Śmieszny humor o studentach”. Zdający jeden z końcowych egzaminów magistrant zostaje oblany przez egzaminatora.
Podchodzi w końcu do zapominalskiego studenta i patrzy na słoik, który jest cały zaparowany, gdyż zawartość jeszcze nie zdążyła ostygnąć. Pyta się go: - Proszę pana a co to jest? - No jak to co panie profesorze to jest moja praca domowa. - O nie, nie, mój drogi, to jest zerżnięte na przerwie.
O studentach - Na egzaminie z informatyki profesor z widocznym niesmakiem słucha niedorzecznych odpowiedzi studenta. W pewnym momencie zwraca się do swego psa leżącego pod biurkiem: - Azor!
Egzamin. Studentka plącze się, już sama nie bardzo wie co chce powiedzieć. W końcu zacina się. Profesor po dłuższej chwili milczenia mówi: - No niechże to skrzydlate słowo wyleci zza zagrody zębów twoich! Dowcip #13642. Egzamin. w kategorii: Śmieszny humor o studentkach, Śmieszne kawały o egzaminach, Śmieszne żarty o profesorach.
Na jednej z uczelni student podchodził do egzaminu w sesji zerowej. Bardzo mu zależało na wcześniejszym terminie, ale też nie przygotował się jak należy. Profesor, zdegustowany stanem wiedzy młodego człowieka, otworzył drzwi i zwrócił się do oczekujących na egzamin: - Przynieście siano dla osła.
Dowcip #9088. Profesor pyta studenta na egzaminie w kategorii: Humor o studentach, Kawały o egzaminach, Żarty o profesorach. Na egzaminie profesor zadaje pytanie studentowi: - Gdyby postawić przed baranem wiadro wody i wiadro wódki to co by wybrał? - Wodę. - odpowiada student.
Ale aby się dobrze zastanowili dał mi 15 minut czasu, na odpowiedź. Po upływie tego czasu pyta się: - Więc jak ? Co mi pani powie? Studentka mowi: - Sędze że z tkanki kostnej. Profesor: - A pan co mi powie? Student: - Ja sądze że z tkanki mięśniowej. Profesor: - Hm, no tak pan zdał, a pani się tylko zdawało!
owuG4w. Jest egzamin. Studenci czekają nerwowo pod salą, jednak z nudów zaczęli rzucać sobie indeksami. Pech chciał, że jeden z nich wjechał pod drzwi. Po chwili wyjechał, a w indeksie była wpisana ocena 5. Następny student również wrzucił indeks pod drzwi i indeks wrócił z oceną 4,5. I tak następnie 4, 3+, 3. Kolejny student bał się, ponieważ nie chciał dostać 2. Jednak odważył się. Indeks po chwili wrócił z oceną 5 i dopiskiem: 5 za odwagę. 2021-06-28 0 0 Zaloguj się by zagłosować -Cisza sprawdzam obecność!Kowalski?-Nie widzę, że jesteś!-To po co się pytasz ? 2010-11-28 5 Zaloguj się by zagłosować CZEMU STUDENT JEST PODOBNY DO PSA???BO JAK MU ZADAĆ PYTANIE TO TAK MĄDRZE PATRZY. 2009-07-27 47 Zaloguj się by zagłosować Idzie sobie e^x przez pustynię, patrzy, a tam w popłochu wszystkie funkcje uciekają. Zastanawia się co się dzieje, zatrzymuje się i słyszy: - Uciekaj, tam jest Wielka Różniczka! - Ja się nie boję, jestem e^x ! e^x poszło dalej i rzeczywiście - widzi Wielką Różniczkę. Wielka Różniczka mowi: -e^x, czemu nie uciekasz? -Bo ja jestem e^x i się Ciebie nie boję - Ale ja różniczkuję po y! 2005-12-20 56 Zaloguj się by zagłosować Idzie ulicą student fizyki, zatrzymuje go staruszka i pyta:- Przepraszam chłopcze, czy dworzec PKP to w tym kierunku?- Kierunek dobry - odpowiada kiedy staruszka odeszła dodaje:- Kierunek dobry, ale zwrot przeciwny. 2005-11-08 26 Zaloguj się by zagłosować Student chciał sobie dorobić i przyjął się jako przewodnik po Krakowie. Dostał wycieczkę Amerykanów i oprowadza ich. Pokazuje im bramę Floriańską i opowiada o murach obronnych. W pewnej chwili jeden turysta pyta się:- Ile lat budowali te mury?Student nie wie, ale strzela:- 10 U nas w Ameryce to by zbudowali je za 5 nic nie mówi, tylko prowadzi turystów na rynek i opowiada o sukiennicach, nagle ten sam turysta się pyta:- A ile lat budowali te sukiennice?Student niewiele się namyślając mówi:- 3 lata- U nas to by wybudowali za 1,5 cały czerwony, ale nic, prowadzi wycieczkę dalej. Przechodzą koło Wawelu. Turysta pyta się:- Panie a to co za budynek?- Nie wiem, wczoraj tego nie było! 2005-11-08 36 Zaloguj się by zagłosować Wchodzi student do żeńskiego akademika: - A ty do kogo młody człowieku - pyta portierka. - A kogo by mi pani poleciła? 2005-11-08 23 Zaloguj się by zagłosować W akademiku: - Dziewczęta, chłopcy do nas idą, ściągnijcie szybko majtki! Słychać szum... - Nie te! Te ze sznurka! 2005-05-09 40 Zaloguj się by zagłosować Ojciec, będąc w podróży służbowej, postanowił późnym wieczorem złożyć niespodzianą wizytę swemu pierworodnemu. Dotarł przed zamknięte już drzwi akademika i zaczyna głośno pukać. Na pierwszym piętrze otwiera się okno, a z niego wychyla się student i krzyczy: - Czego, dziadu? - Czy tu mieszka Janek Kowalski? - Taa, mieszka. Zostaw go pan pod drzwiami, rano się nim zajmiemy 2005-05-09 21 Zaloguj się by zagłosować Na zakończenie egzaminu ustnego profesor zadaje studentowi ostatnie pytanie: - Proszę mi powiedzieć, jakiego koloru są liście na tamtym drzewie? - Zielonego - odpowiada spokojnie student. - To proszę przyjść jak będą żółte 2005-05-09 18 Zaloguj się by zagłosować Pierwszy rok na Akademii Medycznej. Profesor kończy wykład i zadaje studentom pracę domową : - Proszę państwa jutro zajmiemy się badaniem kału. Proszę wziąć słoiczki i niech każdy z państwa je wypełni odpowiednią zawartością. Następnego dnia studenci przychodzą na wykład z kałem w słoikach. Niestety jeden gość zapomniał. Biedny bał się ochrzanu od profesora, więc szybko pobiegł do toalety i narobił do słoika. Przychodzi zadowolony na salę wykładową i siada na miejscu. Profesor zaczyna sprawdzać czy każdy przyniósł wypełniony słoik. Podchodzi w końcu do zapominalskiego studenta i patrzy na słoik, który jest cały zaparowany, gdyż zawartość jeszcze nie zdążyła ostygnąć. Pyta go: - Proszę pana, a co to jest? - No jak to co panie profesorze to jest moja praca domowa. Na co profesor odpowiada: - O nie, nie, mój drogi, to jest zerżnięte na przerwie. 2005-04-29 39 Zaloguj się by zagłosować Kurs Przysposobienia Obronnego dla studentów. Sierżant od musztry spytał się kolegów jak chytrze pograć ze studenciakami, aby lepiej złamać im ducha i urobić jak mokrą poradzili mu aby zamiast \"padnij\" mówił \"różniczkujemy\", a \"powstań\" żeby zastąpił \"całkujemy\". Sierżant te rady wykorzystał i na drugi dzień zaczął stosować do pierwszej grupy studentów:- Różniczkujemy!- Całkujemy!Wszyscy wykonują polecenia, a jeden student stoi bez A ty co? Nie rozumiesz poleceń?- A bo ja jestem e do x . 2005-04-25 3 Zaloguj się by zagłosować Profesor pyta studenta na egzaminie:- Co to jest oszustwo?- Na przykład: gdyby pan profesor mnie oblał..- Co?! - woła oburzony Tak, bo według kodeksu karnego winnym oszustwa jest ten, kto korzystając z nieświadomości drugiej osoby wyrządza jej szkodę. 2005-04-25 7 Zaloguj się by zagłosować Nauczyciel do studenta:- Zbysiu, ściągnij to student:- Przecież sam pan mówił: \"Żadnego ściągania na lekcji\"... 2005-04-25 6 Zaloguj się by zagłosować Profesor filologii polskiej na wykładzie:- Jak państwo wiecie w językach słowiańskich jest nie tylko pojedyncze zaprzeczenie. Jest też podwójne zaprzeczenie. A nawet podwójne zaprzeczenie jako potwierdzenie. Nie ma natomiast podwójnego potwierdzenia jako to student z ostatniej ławki:- Doobra, doobra. 2005-04-25 13 Zaloguj się by zagłosować Profesor do studentów w czasie wykładu:- Gdyby ci na końcu zachowywali się tak cicho jak ci na środku, co rozwiązują krzyżówki, to ci z przodu mogliby spokojnie spać... 2005-04-25 11 Zaloguj się by zagłosować Z egzaminu wychodzi wymaglowany student. Cały tłum rzuca się na niego: - No i jak było, jak było?! - ...Jak w kościele. - ??? - Profesor zadał pytanie - ja się przeżegnałem, ja odpowiedziałem - profesor się przeżegnał... 2005-04-25 19 Zaloguj się by zagłosować Na egzaminie ustnym z fizyki student napisał wzór. Profesor pyta go:- Skąd pan wziął ten wzór?- Z głowy! - odpowiada Panie... - mówi profesor - ... gdybym miał taką głowę, to bym na niej spodnie nosił! 2005-04-25 4 12 Zaloguj się by zagłosować - Po co jest sesja?- Po to, żeby punkty ksero nie zbankrutowały. 2005-03-01 33 Zaloguj się by zagłosować Na ćwiczeniach z angielskiego asystentka usiłuje dowiedzieć się od studenta jak po angielsku jest zamrażarka (freezer). Student nie wie, więc pani asystent go naprowadza:- A wiesz, jak jest prowadzić samochód?- \"Drive\" - odpowiada No właśnie, a jak jest kierowca samochodu?- \"Driver\"- Świetnie, a wiesz jak jest zamrażać?- Tak: \"to freez\"- No to jak będzie zamrażarka?- Freez-driver! - odpowiada zadowolony z siebie student. 2005-02-24 21 Zaloguj się by zagłosować
Pamiętnik studenta:Poniedziałek: jestem jestem Dostałem Nic nie Nic nie Jestem głodny. Zobacz : dowcipy o studentach - część 2 Na egzaminie zaliczeniowym na biologii zdają student i studentka. Profesor: - Jaki narząd u człowieka może powiększyć swoją średnicę dwukrotnie? Student: - ŹrenicaStudentka: - PenisProfesor: - Panu gratuluje zdanego egzaminu, a Pani wspaniałego chłopaka. Na egzaminie profesor wskakuje na biurko. Zdziwiony student pyta:- Co Pan robi?- Tak lejesz wodę, że boję się, żebym sobie butów nie pomoczył. Egzamin. Profesor zirytowany nieprzygotowanym studentem, przerywa sesję, wychodzi na korytarz i mówi: - Przynieście siano dla A dla mnie herbaty – odpowiada student. Profesor zdegustowany brakiem wiedzy wpisał studentowi do indeksu zamiast oceny słowo „osioł”. A student: - Panie profesorze, podpis już jest, a gdzie ocena? Na egzaminie w Akademii Medycznej:- Jaki narząd, proszę Pani, jest u człowieka symbolem miłości?- U mężczyzny czy u kobiety - usiłuje zyskać na czasie Mój Boże! - wzdycha profesor - za moich czasów było to po prostu serce. Dzwoni student do profesora o trzeciej w nocy i pyta:- Panie profesorze, co pan robi?- Jak to, co? Śpię! - No, a ja przez Pana się uczę na egzamin... Egzamin z rozpoznawania narządów. Na stole przed egzaminatorami skrzynka z otworem na rękę. W niej narządy do rozpoznawania. Wchodzi pierwszy student. Wkłada rękę, rozpoznaje nerkę, wyjmuje ją, dostaje piątkę. Wchodzi drugi, grzebie, w końcu rozpoznaje serce, wyjmuje, dostaje piątkę. Wchodzi trzeci, grzebie, grzebie, nie może nic rozpoznać, w końcu mówi:- Panie, jaka kiełbasa, czyś Pan zwariował?- Ale to na pewno jest Proszę wyjmuje ze skrzynki kiełbasę. Zakłopotani egzaminatorzy postanawiają wpisać mu do indeksu piątkę. Student wychodzi, po czym jeden z egzaminatorów mówi do drugiego: - Panie docencie, czym myśmy wczoraj tą wódkę zagryzali? Na egzaminie profesor z niesmakiem słucha odpowiedzi studenta. W pewnym momencie zwraca się do swego psa leżącego pod biurkiem: - Azor, wyjdź, bo zgłupiejesz. Na egzaminie profesor postanowił mu dać ostatnią szansę studentowi, który nic nie umiał: - Zadam Panu ostatnie pytanie. Jak Pan odpowie dostaje pan trójkę, a jak nie, to pan oblał. Niech Pan mi powie ile jest liści na tym drzewie. Student myśli, patrzy na drzewo, znowu myśli i wreszcie mówi: - Pięć tysięcy czterysta czterdzieści A skąd Pan to wie?- Ale Panie profesorze. Miało być tylko jedno pytanie. Po studenckiej balandze: - Marysiu, czy ja nie zostawiłem u Ciebie komórki?- Zostawiłeś. Odbiór za 9 miesięcy. Budzi się rano student po imprezie. Przeciąga się i podchodzi do lustra. Wytęża wzrok i widzi czerwony nos i podkrążone oczy. Przygląda się bliżej i dostrzega sznureczek, który wystaje mu z kącika ust. Pada na kolana i zaczyna się modlić: - Panie spraw, aby była to torebka od herbaty.... W akademiku w pokoju studenckim trwa impreza. - Za Edka, żeby zdał!W pewnej chwili otwierają się drzwi i wchodzi I co Edek, zdałeś?- Zdałem, tylko jednej nie przyjęli, bo miała obitą szyjkę. Student odsypia ciężka imprezę. Nagle dzwoni Klinika?- Nie, pomyłka – chwili znowu dzwoni Klinika?- Nie, pomyłka! Po chwili znowu Klinika?- Do jasnej cholery, ile mam razy mam mówić, że nie! - Krzysiu, a może jednak walniemy jednego klinika? Zobacz : dowcipy o studentach - część 4 Najlepsze Promocje i Wyprzedaże REKLAMA
Jaś, Małgosia i Baba Jaga poszli na studia. Małgosia na dziennikarstwo, Jaś na medycynę, a Baba Jaga na jakąś inżynierię na politechnikę. Po semestrze spotykają się by wymienić opinie. - U nas na Uniwerku - mówi Małgosia - to wcale się nie uczymy,cały czas tylko imprezujemy. Żyć nie umierać! - A u nas na Akademii Medycznej - mówi Jaś - to jest dużo nauki. Ale imprez też jest sporo. - A u nas na Politechnice - mówi Baba Jaga - to tylko nauka i nauka. Zero zabawy. Ale za to jestem najładniejszą dziewczyną na roku! Pewien profesor mówi do studentów: - Proszę zadawać pytania. Nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi. Na to jeden ze studentów: - Co się stanie jeśli stanę obiema nogami na szynach tramwajowych, a rękoma chwycę się przewodu trakcji. Czy pojadę jak tramwaj? Student filologii polskiej zaprosił koleżankę z roku do swego pokoju w akademiku. - Czytałaś Kanta? - Tak. - A Joycea? - Tak? - No to kładź się! Dowcip #3335 dodany o 18:38 przez Viky w kategorii o studentach Studia, Fizjoterapia itp. Wszyscy studenci przestają walczyć o chleb by zjednoczyć się na "sprawdzianie". Mija 30 minut, drzwi się otwierają i wpada spóźniona studentka. - Spóźniła się Pani, jest mało czasu więc będzie Pani odpowiadać. -Dobrze. - Odpowiedziała studentka. Profesor zaczyna ją pytać o różne rzeczy, nagle pada pytanie: -Proszę mi podać skład spermy. Wszyscy nagle przestają pisać i słuchają odpowiedzi. Studentka zaczyna wymieniać i nagle się zacięła. No to Pani profesor próbuje ją naprowadzić na dobry tok myślenia - gl... - glu... Na to studentka łapie się za głowę i z lekkim uśmiechem mówi: - Glukoooooza no przecież to słodkie jest. Grupa studentów nie zdążyła na czas zgłosić się po wpis do wykładowcy, który wykładał gościnnie na ich uczelni, a mieszkał w innym mieście. Pojechali więc do jego miejscowości i znaleźli go na macierzystym uniwersytecie. Profesor był jednak mało sympatyczny i postanowił ich ukarać za opieszałość, odsyłając ich na jutro. Po przespanej w aucie nocy studenci znowu go odwiedzili i znów nie znalazł dla nich czasu. Dowiedzieli się jednak gdzie mieszka i odwiedzili go kolejnego dnie rano. Rozbudzony profesor usłyszawszy kto dzwoni, rzucił tylko: - A ilu gnojków tu przyniosło? - Razem z Tobą będzie sześciu! - wypalił jeden ze studentów. Studentka, bliska płaczu po oblanym egzaminie: - Panie profesorze ja naprawdę nie zasłużyłam na pałę. - Oczywiście, że nie, ale to jest najniższy stopień jaki przewiduje regulamin. Pierwszy wykład z japonistyki. Profesor do studentów w auli: - Dzisiejszy wykład poświęcimy zagadnieniu, jak rozpoznać, gdzie jest góra, a gdzie dół podręcznika. Co powinien wiedzieć... Co powinien wiedzieć student? Student powinien wiedzieć wszystko. Co powinien wiedzieć asystent? Prawie to wszystko, co student. Co powinien wiedzieć adiunkt? W jakiej książce jest to, co powinien wiedzieć student. Co powinien wiedzieć magister? Magister powinien wiedzieć wszystko ze swojej dziedziny. Co powinien wiedzieć doktor? Doktor powinien wiedzieć, w której książce, co się znajduje. Co powinien wiedzieć doktor habilitowany? Doktor habilitowany powinien wiedzieć, kto jest autorem tych książek. Co powinien wiedzieć docent? Docent powinien wiedzieć, gdzie jest biblioteka. Co powinien wiedzieć profesor? Profesor powinien wiedzieć, gdzie są docenci. Syn bogatego szejka przyjechał na studia do Polski. Po pewnym czasie pisze do domu: - Ta Polska to dziwny kraj. Ja przyjeżdżam na wykłady Mercedesem, a profesor który je prowadzi, autobusem. Po jakimś czasie otrzymuje sms-a od ojca. "Nie martw się synu. Kupiłem i przesłałem ci autobus" Studenci medycyny pojechali zimą w góry. Jak to studenci rozpoczęli imprezę w hotelu. Gdy już byli mocno pijani postanowili, że ubiorą w hotelu narty, stroje narciarskie, gogle i będą szusować po schodach, na których były dywany. Gdy któryś tam raz z rzędu zjeżdżali po schodach potrącili babcię. Babcia w szoku wezwała karetkę. Po przyjeździe karetki powiedziała lekarzowi, że potrącił ją narciarz w hotelu i była tego tak pewna, że lekarz postanowił ją zawieźć do szpitala psychiatrycznego na badania. Dowcip #8505 dodany o 13:14 przez kondziu w kategorii o studentach Jego żona zajmowała się zmienianiem pościeli: - Moja zona Eulalia (autentyk!), niejednokrotnie dziewica, nie będzie zmieniać pościeli, bo się studenci analizują i ona się wstydzi. Dowcip #15017 dodany o 22:25 przez gadek w kategorii o studentach Doc. dr inż. Zdzisław P.: - Ten procesor potrzebuje MURZYNA - przepraszam - niewolnika, który wykona CZARNĄ - przepraszam - robotę... Politechnika Śląska Spotkali się Inteligent z AWF-u i Fizyczny z politechniki. Mieli w ramach współzawodnictwa przejść przez mur (na wprost). Fizyczny z politechniki sierpowym przyłożył w mur i nic, mur stoi. Inteligent z AWF-u podszedł i uderzeniem z główki rozwalił mur i mówi do drugiego: - Trzeba mieć tu! (pokazując na głowę), a nie tu! (uderzając się w biceps). W przepełnionym tramwaju siedzi blady, siny wymęczony student. Pod oczami sine cienie, przez lewą rękę przewieszony płaszcz. Wsiada staruszka. Student ustępuje jej miejsca i łapie się uchwytu. Staruszka siada, ale zaniepokojona przygląda się studentowi: - Przepraszam, młody człowieku! To bardzo ładnie że zrobił mi pan miejsce, ale pan tak blado wygląda. Może pan chory? Może... niech lepiej pan siada. Nie jest panu słabo? - Ależ nie, nie! Niech pani siedzi. Ja tylko, widzi pani, jadę na egzamin, a całą noc się uczyłem bo mam średnią 4,6 i chcę ją utrzymać. - No to może da mi pan chociaż ten płaszcz do potrzymania? - A, nie! Nie mogę! Zresztą to nie jest płaszcz. To kolega. On ma średnią Dowcip #4080 dodany o 08:52 przez redmond12 w kategorii o studentach Kończąc swój wykład z fizyki poświęcony energii i pracy, profesor zwraca się do studentów : -I już tylko jako zabawną ciekawostkę mogę państwu powiedzieć, że energia stracona w czasie stosunku płciowego równa jest pracy wykonanej przy zrzucaniu jednej tony węgla do piwnicy. Wykładowca widzi, że w końcu sali błogo śpi jeden ze słuchaczy. - Hej, panie - woła profesor - Ja tu opowiadam nawet żarty, a pan śpi! Na to się odzywa jedna ze studentek: -Kolega jest bardzo zmęczony, bo wczoraj wrzucał do piwnicy cztery tony węgla. -Ha, skąd pani tak dokładnie wie, że właśnie cztery tony? - pyta zdumiony profesor. -Bo to była właśnie moja piwnica - odpowiada studentka. Budzi się dziewczyna w kawalerce u studenta, którego poznała w nocy na dyskotece. Przeciąga się i mówi: - Widzę, że mieszkanko też masz malutkie! Student do studenta: - Powiedz mi jakich autorów najchętniej czytasz, a powiem ci kim jesteś. - Najchętniej czytam dzieła Platona, Owidiusza i Homera... - Jesteś kłamcą. Trwa egzamin. Studenci piszą w ciszy. Wykładowca bez przerwy chodzi po sali i wyrzuca za drzwi ściągających. Sala pomału pustoszeje. Nagle drzwi się otwierają, wsuwa się głowa dziekana, który mówi: - Kto to i z czego piszą? Wykładowca na to: - Elektryczny. Matematykę. - Co, amatorzy ściągania? - Nie, amatorzy są już za drzwiami. Zostali tylko profesjonaliści! Ranek w akademiku. Student pierwszego roku mówi: - Chodźmy na zajęcia, bo się spóźnimy! Student drugiego roku na to: - E, pośpijmy jeszcze... Student trzeciego roku: - Może skoczmy na piwo? Student czwartego roku: - Może od razu na wódkę? Jako, że nie mogli się dogadać, udali się do studenta piątego roku, by ich rozsądził. Ten zarządził: - Rzućmy monetą. Jak wypadnie orzeł, pijemy wódkę. Jak reszka - idziemy na piwo. Jak stanie na kancie - śpimy dalej. Jak zawiśnie w powietrzu - idziemy na zajęcia... Wykładowca zwraca się do studentów: - Osoba, która odpowie na moje następne pytanie, ma zaliczone zajęcia i może iść do domu. Ktoś z sali rzuca w tym momencie długopis pod nogi prowadzącego. - Kto to zrobił?! - Ja. Dziękuję, do widzenia. Na ćwiczeniach z histologii oglądamy sobie spokojnie preparaty z układu płciowego męskiego i co jakiś czas padają teksty typu: Kto ma przekrój przez nasieniowód albo Mam przekrój przez najądrze chce ktoś?. Nagle jeden student (płci męskiej) rzuca dość głośno hasło: - Mam penisa!!! A asystentka mu na to: - No to wcześnie się pan zorientował... Akademia Medyczna w Katowicach Ponieważ Pan Bóg interesuje się losem studentów, na początku tego semestru posłał Ducha Św. na Ziemię, aby ten zdał mu relację, jak to studenci się uczą. Duch Św. rzekł: - AWF nic nie robi, medycyna kuje, polibuda chleje. Po pewnym czasie Pan Bóg znowu poprosił Duch Św. o sprawdzenie co dzieje się ze studentami: - AWF zaczyna się uczyć, medycyna kuje, polibuda chleje. Ostatnio znowu była wizyta Ducha Św. wiadomo - sesja. - I cóż porabiają nasi studenci? - spytał Pan Bóg. - AWF się uczy, medycyna kuje, polibuda modli się. - I oni zdadzą! - rzekł Bóg. Dowcip #3631 dodany o 08:23 przez maciek2 w kategorii o studentach Z egzaminu wychodzi wymaglowany student. Cały tłum giełdy rzuca się na niego: - No i jak było, jak było?! - ...Jak w kościele. - ??? - Profesor zadał pytanie - ja się przeżegnałem, ja odpowiedziałem - profesor się przeżegnał... Dowcip #15013 dodany o 20:54 przez basia w kategorii o studentach Prawo, wstęp do prawoznawstwa, dr D. Student się wynurza udając mądrale: - A ja mam na ten temat odmienną koncepcję, nazwijmy ją antykoncepcją... Doktor D.: - Jak na pana patrzę to myślę, że to nie byłby taki głupi pomysł... Uniwersytet Mikołaja Kopernika - Wraca studentka z wakacji, zakłada nogę na nogę, a jedna noga mówi: nareszcie razem. Student i studentka uczą się zawzięcie przez parę godzin. Nagle student mówi: - Przygotujesz mi coś na kolację? Studentka, siedząc na kaloryferze: - Właśnie Ci grzeję... W auli wykładowej siedzi dwóch studentów. Nie daleko siadła ekstra panienka. Jeden z nich postanowił ją poderwać. Napisał na kartce : "Masz ładną nogę" i rzucił do niej. Panienka się uśmiechnęła i odpisała : "Drugą też mam ładną". Koleś zaraz napisał "To może się umówimy między pierwszą a drugą?". Rzucił i w trzy minuty później wyszedł z panienką z auli. Student który został, też upatrzył sobie niezłą kobiałkę i dawaj ten sam numer: "Ładną masz nogę" "Drugą też mam ładną" "To może się umówimy między trzecią a czwartą" Panienka się oburzyła, coś napisała, rzuciła i wyszła. Facuś czyta: "Między trzecią a czwartą to ty się umów z krową!" Egzamin z logiki. Profesor pyta studenta: - Jeśli w czasie egzaminu okazuje się, że jeden z rozmówców nic nie wie, to co powinien zrobić ten drugi? - Wziąć swój indeks i wyjść - odpowiada student. Trzech studentów opowiada sobie o wrażeniach z Sylwestra. - Ja chłopaki byłem na Majorce - mówi pierwszy - jaki wypas! Plaża, drinki, dziewczyny w bikini... - A ja byłem w Alpach - mówi drugi - śnieg po pas, narty, a jakie panienki...mmmm - No stary a ty gdzie byłeś? - pytają milczącego dotąd trzeciego żaka. - Chłopaki ja byłem w tym samym pokoju, co wy, ale ja nie paliłem tego świństwa... Co to jest sesja? System eliminacji studentów jest aktywny.
Zomowcy pobili studenta, który na ulicy rozrzucał ulotki. Zomowcy pobili studenta, który na ulicy rozrzucał ulotki. Po jakim czasie zauważyli, że kartki były puste. – Dlaczego pan rozrzucał puste kartki? – pytają. – Ludzie i tak wiedzą, co ma być na nich napisane. (0 głosów, średnio: 0,00 z 5) Loading... Studentom warszawskich uczelni polecono nauczyć się na pamięć Studentom warszawskich uczelni polecono nauczyć się na pamięć książki telefonicznej, a potem bano ich reakcje na to polecenie, i tak: Studenci uniwerku zapytali: „Po jaka cholerę?” Studenci politechniki zaczęli robi ściągi, a studenci Akademii Medycznej zapytali tylko, na kiedy. Loading... Studentka, bliska płaczu, po oblanym egzaminie: Panie Studentka, bliska płaczu, po oblanym egzaminie: – Panie profesorze ja naprawdę nie zasłużyłam na pałe. – Oczywiście, że nie, ale to jest najniższy stopień jaki przewiduje regulamin. (0 głosów, średnio: 0,00 z 5) Loading... W akademiku w pokoju studenckim trwa impreza. Biesiadnicy W akademiku w pokoju studenckim trwa impreza. Biesiadnicy raz po raz wznoszą toast: – Za Edka, żeby zdał! W pewnej chwili otwierają się drzwi i wchodzi Edek. – I co Edek, zdałeś? – Zdałem, tylko jednej nie przyjęli, bo miała obita główkę. Loading... Egzamin na medycynie z rozpoznawania narządów. Na stole Egzamin na medycynie z rozpoznawania narządów. Na stole przed egzaminatorami skrzynka z otworem na rękę. W niej narządy do rozpoznawania. Wchodzi pierwszy student, wkłada rękę, rozpoznaje nerkę, wyjmuje ją, dostaje 5, wychodzi. Wchodzi drugi, grzebie, grzebie, w końcu rozpoznaje serce, wyjmuje, dostaje 5, wychodzi. Wchodzi trzeci, grzebie, grzebie, nie może nic rozpoznać, w końcu mówi: – Kiełbasa! – Panie jaka kiełbasa, czyś pan zwariował?! – No przecież mówie, że kiełbasa. – Proszę wyjąc. Student wyjmuje ze skrzynki kiełbasę. Zakłopotani egzaminatorzy postanawiają dać mu w końcu 5, student wychodzi, po czym jeden egzaminator mówi do drugiego: – Panie docencie, czym myśmy wczoraj tą wódkę zagryzali?! (0 głosów, średnio: 0,00 z 5) Loading... Egzamin z zoologii: Co to za ptak? Egzamin z zoologii: – Co to za ptak? – pyta studenta profesor wskazując na klatkę, która jest przykryta tak, że widać tylko nogi ptaka. – Nie wiem – mowi student. – Jak się pan nazywa? – pyta profesor. Student podciąga nogawki. – Niech pan profesor sam zgadnie. Loading... Studentka zdawała egzamin na AM u Poznaniu z Studentka zdawała egzamin na AM u Poznaniu z układu kostnego. Pan podał jej miednice i poprosił o zidentyfikowanie płci dawnego wlasciciela. Po namyśle dziewczyna mowi: – To był mężczyzna. – A dlaczego Pani tak uważa? – Bo tutaj byl kiedyś członek. – Oj był, i to wiele razy. Loading... Student zdaje egzamin. Profesor chce odesłać go na Student zdaje egzamin. Profesor chce odesłać go na inny termin z pałą. Delikwent prosi o ostatnia szansę: – Jeśli przejdę po ścianie i suficie, dostane trójkę? Profesor z niedowierzaniem zgadza się. Student przechodzi po ścianie i suficie. Słowo się rzekło, już chce wpisywać 3 ale student dalej marudzi: – Jeśli zacznę fruwać po pokoju, dostane 4? Profesor z zaciekawieniem zgadza się. Student zaczyna fruwać po pokoju. Profesor już chce wpisywać 4 ale student wciąż nie daje mu spokoju: – Jeśli nasikam na pana, a pan pozostanie suchy, dostane 5? Profesor z jeszcze większym zaciekawieniem zgadza się. Student staje na biurku i sika na profesora. Ten krzyczy cały mokry: – Panie, co pan???!!! – Dobra, niech będzie 4. (0 głosów, średnio: 0,00 z 5) Loading... Co powinien wiedzieć student? Wszystko! – Co powinien wiedzieć student? – Wszystko! – Co powinien wiedzieć asystent? – Prawie to wszystko, co student. – A adiunkt? – W jakiej książce jest to, co powinien wiedzieć student. – Docent? – Gdzie jest ta książka. – A co powinien wiedzieć profesor? – Gdzie jest docent… (0 głosów, średnio: 0,00 z 5) Loading... Na egzaminie z logiki profesor słucha studenta i Na egzaminie z logiki profesor słucha studenta i końcu, po jakiejś chwili kładzie się na podlodze. – Wie pan, co ja robie ? – pyta studenta. – Nie. – Zniżam się do pańskiego poziomu. (0 głosów, średnio: 0,00 z 5) Loading... Studentom biologii na egzaminie pokazuja szkielety kobiety i Studentom biologii na egzaminie pokazuja szkielety kobiety i mezczyzny. – Co to jest? – Szkielety – Ale dokladniej? – Szkielety ludzi – Dokladniej – Eeeee… – A czego was uczyli przez te piec lat? – Nie możet byc – Marks i Engels?!! Loading... Na egzaminie na akademii rolniczej, zdaje Arab. – Na egzaminie na akademii rolniczej, zdaje Arab. – Proszę mi podać skład kiszonki – zadano mu pytanie Na to Arab zrobił wielkie oczy, szczęką uderzył ze zdziwienia w stół, chwycil się za kieszeń przy koszuli i zapytal: – KISZONKI ?????? (0 głosów, średnio: 0,00 z 5) Loading... Gdybyśmy przed baranem postawili wiadra: z – Gdybyśmy przed baranem postawili wiadra: z woda i z alkoholem, to czego się napije baran? – pyta prelegent usiłujący rożnymi przykładami przekonać słuchaczy, ze picie alkoholu jest szkodliwe. – Wody! – odkrzykują słuchacze. – Tak! A dlaczego?! – Bo baran! (0 głosów, średnio: 0,00 z 5) Loading...