Muzeum w Bielsku-Białej ma swoja siedzibę w Zamku. Dojście do ekspozycji stałej, mieszczącej się na pierwszym piętrze, prowadzi przez XIX-wieczny westybul. zobacz więcej. ul. Wzgórze 16 (Zamek) 43-300 Bielsko-Biała. tel.: (033) 822 06 56. fax: (033) 811 10 35. info@muzeum. bielsko. pl.
Bielsko-Biała. Oznacz jako mój sklep. Al. gen. Władysława Andersa 551 Godziny otwarcia pon-nd: 10 00 - 20 00. Kontakt: tel.: 33 819 68 00
Sobiesław Zasada z uczestnikami Wielkiej Wyprawy Fiatów 126 dotarli Maluchami do Turynu. 13 lipca 2022. Michał Bakuła. Dobiegła końca Wielka Wyprawa Fiatów 126 z Bielska-Białej do Włoch. Uczestnicy, w tym Sobiesław Zasada i Longin Bielak, zameldowali się pod fabryką Fiata w Turynie. Niebawem kultowy Maluch, czyli Fiat 126, będzie
Historia Malucha. „Maluch” obchodzi w tym roku swoje 50. urodziny. To jeden z najpopularniejszych samochodów PRL-u zjechał z taśmy produkcyjnej fabryki FSM w Bielsku-Białej 6 czerwca 1973 roku. Ten samochód zmotoryzował Polskę. Produkowany na włoskiej licencji Fiat 126p. mały, prosty w naprawie i przede wszystkim tani.
Dzisiaj premiera nowej serii: "Muzeum Fiat 126p". Pan Antoni Przychodzień opowiada o swojej kolekcji. W dzisiejszym odcinku Malubats.
Unikatowe egzemplarze maluchów, konkursy motoryzacyjne dla dzieci i dorosłych oraz zabawa taneczna w stylu PRL to tylko niektóre z atrakcji czekających na uczestników Zlotu Fiata 126p w Bielsku-Białej. Pierwsza część spotkania rozpocznie się w sobotę o godz. 10.00 na bielskim Rynku.
Antoni Przychodzeń opened the Fiat 126p Museum in the rooms of a disused factory on Karpacka St. Included in 43-300 Bielsko-Biała Poland. Phone +48 600 152 394.
Z Suwałk do Bielska-Białej a potem do Los Angeles. Monika Jaskólska inicjatorka akcji "Bielsko-Biała dla Toma Hanksa" dopięła swego i znalazła odpowiedniego fiata 126p. A wszystko zaczęło się od samego Hanksa - amerykański aktor, dwukrotny zdobywca Oscara, opublikował zdjęcie z maluchem i popisał je: "Jestem podekscytowany moim nowym samochodem!"
W Starej Fabryce dowiecie się też jak bardzo zindustrializowanym miastem było Bielsko-Biała. Była, bo transformacja praktycznie zmiotła bielskie włókiennictwo, została tylko fabryka Fiata (dokładnie ta sama, w której składano maluchy). Muzeum Techniki i Włókiennictwa jest częścią śląskiego szlaku zabytków techniki. Można
Bielsko-Biała; Fiat 126; Fiat 126. Fiat 126p na miarę XXI wieku. Włoska firma zaprojektowała nową wersję malucha. Motoryzacja. Jest większy, przestronniejszy
aOn5cx. Słynny maluch to jedna z wizytówek Bielska-Białej. Podczas marcowego zlotu nad Białą sprawdzono, że zmieści się w nim 14 osób łukasz klimaniecNa Zlocie Fiata 126 p w Bielsku-Białej pojawią się unikatowe egzemplarze maluchów, będą konkursy oraz zabawa taneczna w stylu PRL. Przy okazji warto wstąpić do Muzeum Fiata 126p i kilku innych fajnych miejsc na bielskiej stał się już za życia - opiewano go w piosenkach (Perfect śpiewał: „Telewizor, meble, mały fiat/Oto marzeń szczyt”, a Big Cyc: „Mały fiat przetrwa jeszcze tysiąc lat”), uwieczniano w filmach („Nie ma mocnych”, „Czterdziestolatek, „Nic śmiesznego” czy „Fuks”), żartowano w dowcipach (Dlaczego nie powinno się malować malucha na czerwono? Bo ktoś mógłby go pomylić ze skrzynką na listy!). To właśnie w nim i z nim miliony Polaków przeszło swoją inicjację za kierownicą, zaś Bielsko-Biała stała się miastem nie tylko wełną oraz Bolkiem i Lolkiem stojącym. Duch malucha unosi się i pewnie jeszcze długo będzie się unosił nad bielskim grodem, ale w ten weekend silnie będzie go można poczuć za sprawą Zlotu Fiata 126p. Na imprezę poświęconą jednemu z najbardziej pożądanych aut epoki PRL zapraszają Kawiarnia-Muzeum Maluch Cafe oraz I love BB. Podczas zlotu zaplanowano między innymi pokaz unikatowych egzemplarzy maluchów, konkursy motoryzacyjne dla dzieci i dorosłych oraz zabawę taneczną w stylu PRL. - W programie zlotu przewidzieliśmy wiele atrakcji dla mieszkańców miasta oraz licznych zlotowiczów przybyłych z różnych stron Polski oraz zza granicy - poinformowała Joanna Lemańska z Maluch Cafe. Zabawa z maluchem w tlePierwsza część spotkania rozpoczyna się w sobotę o godz. na bielskim Rynku. Prezentacja samochodów będzie nie tylko doskonałą okazją do podziwiania niezwykłych egzemplarzy, ale także możliwością rozmowy z pochodzącymi z różnych części Polski pasjonatami motoryzacji oraz poznania ciekawych historii i wspomnień związanych z popularnym małym Rynek organizatorzy zapraszają także po południu. O godz. rozpoczną się zabawy motoryzacyjne, które poprowadzi bielski kierowca rajdowy Grzegorz Miksa. Chętni będą mogli sprawdzić swoją wiedzę na temat małego fiata oraz wziąć udział w konkursie składania elementów malucha na czas. Nie zabraknie także atrakcji dla dzieci - na najmłodszych czekają gry i zgadywanki z dzień zlotu od do organizatorzy zachęcają do zwiedzania Maluch Cafe, czyli kawiarni i muzeum małego fiata w jednym, pełnego oryginalnych elementów i pamiątek dotyczących produkowanego w bielskiej fabryce To unikatowe miejsce w Bielsku-Białej, w którym siedząc na tylnej kanapie „malucha” można zapoznać się z historią produkcji legendarnego pojazdu, a także zobaczyć wiele gadżetów związanych z tamtym okresem, takich jak talon na „malucha”, sztandar Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej czy kolekcję modeli popularnego fiata 126p - dodała Joanna Lemańska. To właśnie w tej kawiarni, mieszczącej się przy ul. Cieszyńskiej 3, odbędzie się przebierana impreza taneczna w stylu PRL, na którą organizatorzy zapraszają o godz. w strojach „prywatkowych”.- Załóżcie drelichowe spodnie, krawaty „śledziki” i zaszalejcie w rytm przebojów sprzed lat! - proponują organizatorzy w wersji LPTDrugim unikatowym miejscem, które koniecznie trzeba odwiedzić będąc już na zlocie jest prywatne Muzeum Fiata 126p mieszczące się przy bielskiej ul. Karpackiej 44, które założył i prowadzi inżynier elektronik Antoni do tego jest wyjątkowa, bowiem nie dalej jak w czwartek do muzeum trafiła specjalna, pełniąca rolę białego kruka, prototypowa wersja malucha, w którym fiat 126p na potrzeby wojska (powstały tylko dwa testowe egzemplarze) został przerobiony na lekki pojazd terenowy. To wielka gratka dla miłośników maluszków. Jako ciekawostkę można dodać, że ten fiacik mógł pomieścić sześć osób plus nosze dla rannego! Dla fiata w wersji LPT właściciel muzeum zrobi wyjątek - pokaże go bowiem w takim stanie w jakim go nabył, bez wcześniejszej renowacji i Z okazji odbywającego się zlotu muzeum w sobotę będzie czynne od godziny do Później godzinna przerwa. I ponownie będzie czynne od do W niedzielę muzeum także będzie otwarte w tych samych godzinach - informuje Antoni Przechodzień, który kilka lat temu, kiedy zakładał muzeum malucha, podkreślał, że w PRL-u każdy marzył o fiaciku, ale nie każdy mógł marzenia zrealizować. On sam na początku chciał kolekcjonować trabanty, ale stanęło na fiacie 126p. - Dowiedziałem się, że za symboliczną cenę jest do kupienia malubats, zaprojektowany bez dachu i drzwi. Kupiłem tanio dwa egzemplarze i całą linię produkcyjną. A później okazało się, że mam tych samochodów tak dużo, że wpadłem na pomysł stworzenia muzeum - opowiadał swego czasu na łamach Dziennika Zachodniego bielski w muzeum przy ul. Karpackiej 44 można zobaczyć trzy wielkoseryjne wersje fiata 126p - Elegant, Standard i Bis oraz cztery wersje unikatowe oraz kilka rodzajów przyczep, w tym baśń, zamek książąt i łyczek piwaWszystkim tym, którzy wybiorą się na Zlot Fiata 126p, polecamy - jeśli starczy czasu - wstąpienie do kilku innych fajnych miejsc, które znajdują nieopodal Cafe Muzeum. I tak: o przysłowiowy rzut beretem w kamienicy przy ul. Pankiewicza 1 działa Prywatne Muzeum Literatury im. Władysława St. Reymonta, gdzie znajduje się wyjątkowa kolekcja ręcznie przepisanych i zilustrowanych przez Tadeusza Modrzejewskiego dzieł klasyków literatury polskiej. Obok dzieł Reymonta, są to także mickiewiczowski „Pan Tadeusz”, „Stara baśń” Józefa Ignacego Kraszewskiego czy sienkiewiczowscy „Krzyżacy”. Muzeum jest czynne od godz. do ul. Pankiewicza „tylko krok” dzieli nas od wzniesionego w XIV wieku i poźniej wielokrotnie rozbudowywanego oraz przebudowywanego Zamku książąt Sułkowskich - najstarszej i największej budowli Bielska-Białej, gdzie mieści się Muzeum Historyczne będące skarbnicą wiedzy o Bielsku-Białej i regionie. W sobotę i niedzielę muzeum można zwiedzać od godz. do A wychodząc z zamku warto wiedzieć, że kilkadziesiąt metrów dalej, na bielskiej starówce są między innymi takie atrakcje jak Galeria Franciszka Kukioły, Pub Bazyliszek, gdzie można podziwiać akwarele Lecha Helwiga, malarza o nieprzeciętnej wyobraźni, słynącego z rysowania przepięknych miniatur samochodów czy Browar Miejski, gdzie można zobaczyć (i oczywiście spróbować) jak powstaje piwo o nazwie Bielitzer, począwszy od warzenia słodu, poprzez fermentację, a na leżakowaniu skończywszy. Do zobaczenia w Bielsku-Białej.*Koszmarny wypadek w Bytomiu. Dlaczego ciężarówka zmiażdżyła fiata i zabiła młoda kobietę?*Rolnik szuka żony ODC. 5 ZDJĘCIA + WIDEO*Nowe mieszkanie w Katowicach może być Twoje*Straszny wypadek w McDonaldsie: Dziewczynka ma poparzenia 4. stopnia
Fiat 126p doczekał się w Bielsku-Białej muzeum! Pierwsze Muzeum Fiata 126p na świecie otworzył przy bielskiej ul. Karpackiej 44 Antoni Przychodzień. 5 lipca 2013, 6:34 Zlot Fiata 126 p: Na weekend z Fiatami i innymi atrakcjami zaprasza nas Bielsko-Biała Na Zlocie Fiata 126 p w Bielsku-Białej pojawią się unikatowe egzemplarze maluchów, będą konkursy oraz zabawa taneczna w stylu PRL. Przy okazji warto wstąpić do... 10 października 2015, 11:32 Maluch Cafe w Bielsku-Białej [ZDJĘCIA] Niezwykłe miejsce poświęcone fiatowi 126p, zostało otwarte w sobotę w Bielsku-Białej. Maluch Cafe w Bielsku-Białej to kawiarnia-muzeum, w którym można obejrzeć... 15 marca 2014, 16:25
Obiecywaliśmy sobie już parę razy, że Bielsko-Biała będzie naszym następnym celem wyjazdu. Skusiła nas intrygująca historia i góry, które zaczynają się tuż za miastem. Chyba każdemu w Polsce Bielsko-Biała kojarzy się z fabryką samochodów i filmami animowanymi. Ze mną nie było inaczej. Miałem niecały miesiąc, gdy w czerwcu 1973 roku z Fabryki Samochodów Małolitrażowych wyjechał pierwszy fiat 126p. A na 18 urodziny dostałem od rodziców kluczyki do własnego „Malucha” (no dobrze, tato kupił go okazyjnie dla siebie, ale jak się okazało, że odpala tylko „z dwójki”, bo rozrusznik nie działa, to podarował go swemu pierworodnemu, czyli mnie). Kilka lat wcześniej w soboty wieczorem siadałem przed telewizorem (najczęściej u babci), żeby obejrzeć Dobranockę – przygody Bolka i Lolka. Za Reksiem nie przepadałem – był dla mnie zbyt grzeczny. Za to rysunkowe „Porwanie Baltazara Gąbki” z czarnym charakterem – Szpiegiem z Krainy Deszczowców, uwielbiałem. Wszystkie te filmy powstały w studiu „polskiego Disneya” w Bielsku-Białej. Ale choć od mojego rodzinnego Zakopanego to w zasadzie „rzut beretem” to nigdy tam nie dotarłem. I mam wrażenie, że miasto Bielsko-Biała na mnie czekało, aż do 2018 roku. Mały podróżnik spogląda na miasto z góry. W ostatnich latach sporo jeździmy po Polsce. Ale mało jest miast, które podczas spaceru wciąż przenoszą nas poprzez epoki. W Bielsku-Białej możemy poczuć się jak w „starej, dobrej CK monarchii”, gdzie secesja i solidna habsburska architektura stanowią perfekcyjną oprawę dla cukierni, w której eleganckie towarzystwo popija wiedeńską kawkę Julius Meinl. Ale tuż obok znajdziemy kamienice robotnicze z pierwszej połowy XX wieku. Trochę dalej całe kwartały naznaczone PRL-em w jego późnym wydaniu. Jakieś obwieszone reklamami pawilony z lat ’90. I jak już mamy się skrzywić, to zza zakrętu wychyla się neorenesansowy ratusz, perła architektoniczna z przełomu epok. No i są wspaniałe góry z dziesiątkami szlaków turystycznych dla całej rodziny. Tuż za miastem. I wszędzie cała masa rowerzystów, którzy śmigają na swoich „góralach”. (O tym jak wygląda wejście na najwyższy szczyt Beskidu Małego z Bielska-Białej przeczytasz TUTAJ). Szlaki górskie zaczynają się tuż za granicami miasta. Naszym celem było pokazanie Bielska-Białej pięcioletniemu synkowi. Dlatego tę listę bielskich hitów ustawiamy nie w kolejności zwiedzania, a kierując się tym co najbardziej podobało się Wilemu. To pierwsza dziesiątka. Następna piątka, to z kolei nasze typy. U małego dziecka, ze zrozumiałych względów, nie będą wysoko na liście. Ale Bielsko-Biała to fascynujące, wielokulturowe miasto dla całej rodziny, które warto dziecku pokazać i wytłumaczyć. Numer 1: Bielski rynek z Neptunem Zabawa w miejskiej fontannie. Wili mógłby tu spędzić cały dzień. Śląskie Bielsko przez całe wieki dominowało nad małopolską Białą, a tutejszy ryneczek nie różnił się specjalnie od swoich braci – od Renu po Wisłę. Myśleliśmy, że przejdziemy szybko, cykając fotkę stojącemu na środku placu Neptunowi i pójdziemy dalej. Ale Wili zachwycił się 15-metrową, wartką sztuczną rzeką, która płynie po rynku od fontanny po kwadratową planszę z makietą starówki. Rynek to bardzo zabawne miejsce, według pięciolatka. Nasz syn z entuzjazmem przyłączył się do bandy miejscowych łobuzów i już po chwili brodził w płytkiej wodzie. Łobuziaki pochlapały się i pobiegły dalej, a Wili bawił się w wodzie dobre pół godziny. Dzięki temu odkryliśmy przy rynku kawiarenkę, która stała się dla naszego synka hitem numer dwa. Mocny Srebrny Medal: kawiarnia „Jednorożek” Narożna kawiarenka z najlepszymi lodami w mieście. Umiejscowiona w rogu rynku, przy malowniczej ulicy Podcienie 2, serwuje fantastyczną kawę, a przede wszystkim doskonałe rzemieślnicze lody własnej produkcji. Kawiarnia Jednorożek przy bielskim rynku działa tylko sezonowo, do września, jesienią i zimą zajmując się produkcją lodów do lokali w całej Polsce. Pełen relaks w śródziemnomorskim stylu. Ale teraz mogliśmy zjeść „najlepsze lody w życiu” – jak twierdzi Magda, i odpocząć na wystawionych na słoneczku leżakach. Bajka! Klimatyczna ulica Podcienie przy Rynku. Trzecie miejsce: Park Linowy Dębowiec Park Linowy Dębowiec Że to będzie hit, wiedzieliśmy w zasadzie odkąd podjechaliśmy na parking pod całoroczny wyciąg krzesełkowy prowadzący na górę Dębowiec i zobaczyliśmy konstrukcje w parku linowym. Trzeba mocno zadzierać głowę, żeby dostrzec wysoko drobne postaci wspinaczy pokonujących podniebną „ferratę”. Dobrze, że są siatki. Ale i tak widok z góry jest zatrważający. Na szczęście jest też spory „tor przeszkód” dla maluchów takich jak Wili. Za pierwszym razem nie było mu łatwo i sporo się napocił pokonując równoważnie i wiszące mostki. Wili był tu szczęśliwy pokonując coraz trudniejsze przeszkody. A potem chciał jeszcze raz. I jeszcze. I jeszcze… 4. Tuż za podium, ale też wysoko: Tor saneczkowy Dziki zjazd na saneczkach na całorocznym torze na Dębowcu. Wiecie pewno, że nie przepadam za sankami. Nieźle dały mi w kość w austriackim Stubaiu. Dlatego szedłem na całoroczny tor saneczkowy w Bielsku jak na ścięcie. Zupełnie niepotrzebnie się bałem. Bo tor saneczkowy na stoku Dębowca (ul. Skalna 58) jest super! Razem z Wilim bawiliśmy się doskonale i każdy przejazd był odważniejszy (mała podpowiedź – wychylaj się w kierunku zakrętu. To zupełnie nieintuicyjne, ale świetnie działa). 5. Dworzec kolejowy Złoto jak w Dubaju. A to dworzec kolejowy w Bielsku Białej. Połączenie kolejowe Wiedeń – Kraków było ponoć oczkiem w głowie arcyksięcia Ferdynanda. No cóż, gdyby zamiast jeździć otwartym kabrioletem po Sarajewie był wierny eleganckim salonkom, to być może nie wybuchłaby I Wojna Światowa, a Bielsko wciąż stanowiłoby perłę monarchii Habsburgów. W każdym razie na bielskim dworcu czas się pozornie zatrzymał w Belle Epoque. Pozornie, bo choć miasto ominęły zniszczenia II Wojny Światowej, to piękny dworzec z przełomu XIX i XX wieku odzyskał blask całkiem niedawno, po kosztownej i drobiazgowej renowacji. Nasz synek natychmiast zakochał się w lśniących niczym lustro posadzkach, po których genialnie jeździ się plastikowymi samochodami. A my podziwialiśmy wykwintną dekorację ścian i sufitu. Takie miejsca chyba wymuszają dobre zachowanie. To naszym zdaniem najpiękniejszy dworzec w Polsce. I najlepiej pachnący… 6. Centrum Informacji Turystycznej Mały podróżnik nie wyjdzie stąd z pustymi rękami. Zawsze staramy się zacząć wizytę w mieście od odwiedzenia Centrum Informacji Turystycznej. Pracują tu ludzie, którzy najlepiej znają swój region i zawsze podpowiedzą coś ciekawego. Centrum mieści się przy Placu Ratuszowym 4 i w sobotę jest czynne od 8 rano! Wyszliśmy stamtąd z naręczem map, przewodników i gadżetów. Hitem na rodzinne popołudnie okazała się gra terenowa “12 Przygód w Bielsku-Białej”. Centrum Informacji Turystycznej jest świetnie przygotowane na wizyty małych podróżników. Zajrzyj tam z rodziną koniecznie! A przed wyjazdem sprawdź TUTAJ, jakie są najciekawsze atrakcje dla dzieci w Bielsku-Białej. 7. Pomnik Reksia Bohater naszego dzieciństwa vs „miły piesek” dla naszego dziecka. Wili nie za bardzo kojarzył sztandarową bajkę PRL-u, ale sam pomysł pomnika sympatycznego psiaka, zdecydowanie przypadł mu do gustu. No i ten wypolerowany od dziecięcych rączek nosek Reksia. Trzeba go potrzeć, bo przynosi szczęście w szkole. Wilemu nie trzeba tego było dwa razy powtarzać… Pomnik Reksia znajdziecie przy ul. 11-go Listopada, obok rzeki Białej. Niedaleko (przy centrum handlowym Sfera II) jest także pomnik Bolka i Lolka. 8. Plac Wojska Polskiego Zapewne tak wyglądałaby Magda z Wilim na filmie Orwo z lat ’80. Bielski plac Wojska Polskiego, sierpień 2018 Nieopodal Ratusza jest plac, który – jak niestety wiele dawnych rynków w całej Polsce – zamieniono na parking. I pewno nie wzbudziłby entuzjazmu naszego synka, gdyby nie „blaszak” z szyldem „ESKIMO”, który nasze dziecko nieomylnie wiedzione szóstym zmysłem, skojarzyło z lodami. Baraczek wyglądał, jakby stał tam od co najmniej trzech dekad. A może i czterech. Lody były nieco gorsze niż w „Jednorożku”, ale za to „w asortymencie”, jakby napisano w Trybunie Ludu, były rurki z kremem. Cóż tu więcej dodać… 9. Kamienica pod żabami Wariactwo w stylu Wilhelma Buscha świadczy o fantazji dawnych bielszczan. Zabytkowa kamienica “Pod żabami” przy Targowej 2. Po drugiej stronie Placu Wojska Polskiego, na rogu ulicy Targowej, znajduje się zupełnie odlotowa kamienica z końca XVIII wieku. Kiedyś mieściła się tu winiarnia, a dziś – knajpka chińska. Na frontowej ścianie (naprzeciwko kościoła), wsparte na beczce wina, przysiadły dwie wielkie żaby, które wyglądają, jakby były wyjęte z bajek Wilhelma Buscha. Jedna pali długaśną fajkę, druga gra na mandolinie. Miały zapewne uosabiać rozrywkowy charakter lokalu na parterze. W sumie szkoda, że nie ma już tej winiarni… 10. Bar Pierożek Kluski na parze – hit hitów (podobno). Ale pierogi też są świetne. Żeby się najeść „jak u babci”, wracamy na bielski rynek. To naprawdę krótki, 15-minutowy spacer spod ratusza. A bar „Pierożek” (Rynek 24) polecają wszyscy bywalcy. Wpadają tu czasem na obiad nawet słynni Bracia Golcowie! Tutejsze kluski na parze z owocami cieszą się taką estymą, że gdy próbujemy je zamówić o godzinie to kucharka niemal wybucha śmiechem. “O tej porze? Panie! Już wszystko zjedzone”. Możemy zamówić pierogi i krokiety. Co też robimy. Są pyszne i niedrogie. 11. Ratusz Władza patrzy z wysokości. Piękny ratusz w stylu wiedeńskim. Ach, gdyby cała Bielsko Biała była zbudowana w stylu wiedeńskim, tak jak ten piękny ratusz… Ależ by to było miasto! Zwraca uwagę lekkością i zarazem solidnością, niczym walc Straussa grany w Złotej Sali przez wiedeńskich filharmoników. Szkoda tylko, że nie można wejść na wieżę zegarową. Ale z drugiej strony to nie można byłoby stamtąd podziwiać ratusza, więc w sumie nic straconego (Plac Ratuszowy 1). 12. Mury miejskie i ulica Schodowa Stare miejskie mury są oparciem dla kwiatów. Średniowieczne Bielsko było typowym śląskim miastem, z katedrą, ratuszem i murami opasującymi pierścieniem ciasno ustawione kamieniczki. Warto pójść na spacer do pięknie wyeksponowanych murów obronnych z pierwszej połowy XIV wieku, które należą do najstarszych w województwie. Atmosferę nieco młodszego metryką dawnego miasta poczujesz spacerując uliczką Schodową. Schodki i zaułki jak w Paryżu lub Pradze. Przydałaby się mała renowacja i byłoby jak na paryskim Montmartre. 13. Katedra św. Mikołaja Wieża katedry św. Mikołaja wychyla zza budynków niczym dzwonnica na weneckim San Marco. Żeby docenić niezwykłość bielskiej katedry św. Mikołaja (Plac św. Mikołaja), trzeba spojrzeć na nią z oddali. Wtedy najlepiej widać wieżę, która zaskakująco przypomina zwieńczenie weneckiej San Marco. XV-wieczny kościół, wielokrotnie na przestrzeni dziejów padał ofiarą pożarów. Odbudowywano go za każdym razem w odmiennym stylu. Dzisiejsza bryła to efekt pracy XIX-wiecznych architektów. Wnętrze bielskiej katedry. Warto zajrzeć do środka, nawet gdy jest zamknięty. Drzwi do kruchty są zazwyczaj otwarte. 14. Pomnik Marcina Lutra Doktor Marcin Luter spogląda z cokołu na Bielsko. Śląskie Bielsko było od połowy XV wieku miastem protestantów. Później, w katolickiej monarchii Habsburgów, niechętnie tolerowano śląskich luteran. Ale mimo wszystko pozwolono im postawić pomnik swego patrona. Swego czasu był to jeden z dwóch pomników Marcina Lutra w cesarstwie. A teraz jest jedyny w Polsce. Nasza rodzina, ze strony Pinkwartów, była od wieków luterańska, więc odwiedziny u „doktora Marcina” są dla mnie ważne. Choć pewno nieco za wcześnie, żeby o tym dyskutować z pięcioletnim Wilhelmem… 15. Szyndzielnia: kolejka i wieża widokowa Widok z wieży widokowej na Bielsko Białą Wychowałem się w Zakopanem i przez długie lata wydawało mi się, że Kasprowy Wierch jest jedyną górą, na którą można z miasta wyjechać wagonikiem kolejki linowej. Tymczasem Bielsko-Biała od niemal siedemdziesięciu lat ma kolejkę na Szyndzielnię (al. Armii Krajowej 366, do kolejki można dojechać autobusem miejskim nr. 8, parking płatny 5 zł jest w odległości ok. kilometra od kolejki). Wili w wagoniku kolejki czyta książeczkę, którą dostał w Centrum Informacji Turystycznej Zimą wozi narciarzy, a latem – rowerzystów i turystów. Można stąd pójść na Klimczok, albo po prostu wspiąć się na 18-metrową wieżę, z której przy dobrych warunkach pogodowych zobaczymy Tatry, a na pewno obejmiemy wzrokiem całą kotlinę, w której przysiadło Bielsko. Wieża widokowa stoi tu od dawna, ale ta stalowa konstrukcja powstała dopiero w 2005 roku. Po tak wyczerpującej wspinaczce pozostaje nam już tylko relaks na leżaczku przy schronisku górskim, które od czasów przedwojennych umila turystom kontemplowanie panoramy Beskidów. Schronisko na Szyndzielni. Podczas weekendu w Bielsku-Białej mieszkaliśmy w Hotelu Dębowiec (al. Armii Krajowej 220). Ma umiarkowane ceny (pokój dwuosobowy ze śniadaniem: 220 zł, dzieci do 6 lat bezpłatnie). Jest nieco oddalony od centrum miasta, położony w cichej, zielonej okolicy. Można od niego dojść spacerem do toru saneczkowego, parku linowego i kolejki na Dębowiec a także do kolejki na Szyndzielnię. Polecamy! Sergiusz Pinkwart Dziennikarz, podróżnik, pisarz, laureat Nagrody Magellana, z wykształcenia muzyk klasyczny. Napisał ponad 25 książek i tysiące artykułów, przeprowadził setki wywiadów z największymi światowymi gwiazdami. Gra na skrzypcach i altówce, prowadzi eventy, pilotuje wyprawy. Z każdej podróży przywozi niesamowite opowieści i przepisy na lokalne dania.
Muzeum nie gwarantuje oprowadzania z przewodnikiem bez wcześniejszej rezerwacji. Z dniem r, wprowadza sie nowe godziny otwarcia Muzeum Historycznego w Bielsku-Białej oraz ulega zmianie odpłatność za bilety wstepu i przewodnika Ostatnie wejście: do Zamku Książąt Sułkowskich, Starej Fabryki - 60 minut przed zamknięciem, więcej – patrz Regulamin zwiedzania do Domu Tkacza, Fałatówki - 30 minut przed zamknięciem, więcej – patrz Regulamin zwiedzania Zamek Książąt Sułkowskich dzień godziny otwarcia poniedziałek nieczynne wtorek 9:00–15:00 środa 9:00–16:00 czwartek 9:00–16:00 piątek 9:00–16:00 sobota 9:00–15:00 niedziela 9:00–16:00 Stara Fabryka dzień godziny otwarcia poniedziałek nieczynne wtorek 9:00–15:00 środa 9:00–16:00 czwartek 9:00–16:00 piątek 9:00–16:00 sobota 9:00–15:00 niedziela 9:00–16:00 Dom Tkacza dzień godziny otwarcia poniedziałek nieczynne wtorek 9:00–15:00 środa 9:00–15:00 czwartek 9:00–15:00 piątek 9:00–15:00 sobota 9:00–15:00 niedziela nieczynne Fałatówka dzień godziny otwarcia poniedziałek nieczynne wtorek 9:00–15:00 środa 9:00–16:00 czwartek 9:00–16:00 piątek 9:00–16:00 sobota 9:00–15:00 niedziela 9:00–16:00 Muzeum jest nieczynne w następujących dniach roku: 1 stycznia (Nowy Rok) 6 stycznia (Święto Trzech Króli) Wielka Sobota Wielkanoc Poniedziałek Wielkanocny 3 maja (Święto Konstytucji 3 Maja) Niedziela po Nocy Muzeów (dotyczy Zamku) Niedziela po Industriadzie (dotyczy Starej Fabryki) Boże Ciało 15 sierpnia (Wniebowzięcie Najświętszej Marii Panny) 1 listopada (Wszystkich Świętych) 11 listopada 25 grudnia (Boże Narodzenie) 26 grudnia (Boże Narodzenie)